– ROCHEBRUNE Franciszek (1830-1871)

François Rochebrune urodził się 1 stycznia 1830 roku w Vienne na południu Francji. W wieku 21 lat, wstąpił w szeregi armii francuskiej, w latach 1851–1854 służył w 7. Pułku Piechoty Lekkiej w Algierii.
Po raz pierwszy przybył na ziemie polskie w 1855 r. Został sprowadzony do Krakowa przez Jana Tomkowicza, syna Apoloniusza Tomkowicza i był nauczycielem francuskiego. W 1857 r. Rochebrune niespodziewane opuścił Kraków, ponownie zaciągając się do armii francuskiej. Brał udział w wojnie francusko-austriackiej oraz II wojnie opiumowej w Chinach. Służbę zakończył w 1861 roku, powracając do ojczyzny. Do Polski wrócił w grudniu 1862 r. odwiedzając swoich krakowskich wychowanków.Jak kilka lat wcześniej, chciał uczyć młodzież języka francuskiego, ale szybko zorientował się, że ta bardziej niż do nauki garnie się do walki. Postanowił to wykorzystać i za namową przyjaciół założył w Krakowie szkołę fechtunku. Prowadzona przez niego placówka szybko stała się popularna wśród krakowskiej młodzieży. Uczniowie Rochbrune’a tworzyli później kadrę podoficerską i oficerską w późniejszym oddziale żuawów śmierci.
Na wieść o wybuchu powstania Rochebrune wraz z uczniami 6 lutego 1863 r. wyruszył do powstańczego obozu Apolinarego Kurowskiego w Ojcowie. Na miejscu został mianowany kapitanem, otrzymując polecenie sformowania kompanii strzelców. Do oddziału dobierał wyłącznie tych silnych, zdrowych, mających własną broń oraz odpowiedni strój. Rochebrune wprowadził w swoich oddziale żelazną dyscyplinę. Bezwzględnie karał za najmniejsze przewinienia, usuwał z formacji nienadających się żołnierzy, degradował oficerów, którzy się nie sprawdzali, za wzorową służbę jednak awansował i wyróżniał. Pułk Żuawów Śmierci był jednym z najlepiej przygotowanych do walki oddziałów powstańczych, które formowały się w ojcowskim obozie.
Chrztem bojowym żuawów okazała się bitwa w Miechowie stoczona 17 lutego 1863 r. Kurowski, zagrożony osaczeniem swojego oddziału przez siły rosyjskie, spróbował zwrotu zaczepnego i uderzył na Miechów, gdzie stacjonował garnizon rosyjski. Mimo heroicznego poświęcenia powstańców bitwa zakończyła się sromotną klęską. Nie jest do dziś wyjaśnione, co się działo z Francuzem tuż po zakończonej bitwie. Według wspomnień siostry Emanuela Moszyńskiego w nocy z 17 na 18 lutego 1863 roku Rochebrune miał być w Krakowie. Natomiast Sanbra Kahane wspominał, że dowódca żuawów pozostał ze swoimi żołnierzami, do których przyłączyło się ok. 40 powstańców. Na wieść o tym, że wojska rosyjskie mogą w każdej chwili uderzyć na tę grupę, kazał jednak zebranym pójść w rozsypkę, aby bez zwracania na siebie uwagi udać się do miejsca przeznaczenia.
Francuz pojawił się w Krakowie ok. 20 lutego 1863 r. z resztką pozostałych przy życiu żuawów podjął działania zmierzające do wskrzeszenia pułku. Sformowana przez niego jednostka liczyła tym razem dwustu–czterystu żołnierzy. Dowódca żuawów wraz ze swoimi podkomendnymi postanowił udać się do obozu Mariana Langiewicza w Goszczy.
Żuawi śmierci brali udział w potyczce pod Szczepanowicami (13 marca) oraz bitwach pod Chrobrzem (17 marca) i Grochowiskami (18 marca). W tej ostatniej walki były niezwykle krwawe. Po zakończonej bitwie Langiewicz postanowił podzielić swój oddział, a sam przedostać się incognito do Galicji. Przed wyjazdem awansował Rochebrune’a na stopień generała brygady. Francuz zachował się niezbyt honorowo i właściwie bez pożegnania opuścił swój oddział, udając się do Krakowa.
Wkrótce Rochebrune wyjechał do Francji. Przybył do rodzinnej miejscowości, gdzie składano mu hołdy, nie kryjąc uwielbienia. Przedstawiciele Hotelu Lambert zorganizowali przyjęcie na jego cześć.
Rochebrune wrócił na ziemie polskie w kwietniu 1863 roku i został mianowany naczelnikiem wojskowym województwa krakowskiego. Otrzymał także zadanie sformowania legii cudzoziemskiej, jednak większość zagranicznych ochotników przybywających do Krakowa zaciągała się do oddziałów związanych z obozem Ludwika Mierosławskiego. Rząd Narodowy bardzo szybko zdymisjonował Francuza z powodu jego zbyt wygórowanych żądań – Rochebrune chciał wypłacenia żołdu na pół roku z góry oraz całkowitego umundurowania jego oddziału.
Były dowódca żuawów śmierci jeszcze w czerwcu 1863 roku miał ponownie wrócić do rodzinnej miejscowości, wyjechał też do Stambułu i Tulczy, gdzie bezskutecznie szukał zagranicznych ochotników do walki w polskim powstaniu. Pod koniec 1863 r. Rząd Narodowy odebrał mu uprawnienia dowódcze. Francuz po raz ostatni przybył na ziemie polskie pod koniec lata 1863 roku, aby wziąć udział w wyprawie na Ruś, przygotowywanej przez Edmunda Różyckiego, który w połowie lipca tegoż roku został mianowany generałem brygady oraz naczelnym wodzem sił zbrojnych na Rusi. Rochebrune objął pod bezpośrednią komendę jeden z oddziałów. W dowodzonej przez niego jednostce pojawiali się także jego dawni żołnierze. Francuz, podobnie jak w przypadku żuawów śmierci, wprowadził w swoim oddziale surową dyscyplinę i wzorowy porządek. Mimo to dosyć szybko doszło do konfliktu między nim a podkomendnymi. Sam Rochebrune był także bardzo niecierpliwy, kilkakrotnie grożąc odejściem, jeżeli planowana wyprawa nie dojdzie „od razu” do skutku. Ostatecznie z ośmiu oddziałów planowanych przez gen. Edmunda Różyckiego w pełnej gotowości były cztery. Siły liczące łącznie 2 tys. żołnierzy miały wkroczyć na Ruś, wzmacniając powstańców w województwie lubelskim. Wyprawa wyruszyła w nocy z 29 na 30 października 1863 roku, od samego początku borykając się z licznymi przeciwnościami, i ostatecznie zakończyła się niepowodzeniem. Sam Rochebrune, skłócony z oficerami i żołnierzami, „zdarł z siebie mundur jeneralski, oddał pałasz, ofiarowany mu przez Francyę – Komorowskiemu – i porzucił Polskę na zawsze”.
Po opuszczeniu oddziału Rochebrune’owi została udzielona dymisja ze sprawowanych funkcji wojskowych. W specjalnym liście do Francuza podziękowano za jego służbę, zapewniając przy tym, że jego „zasługi są należycie docenione, nigdy o nich nie zapomnimy, oświadczamy to Panu w imieniu Polski”. Po otrzymaniu dymisji Rochebrune opuścił Galicję, najpewniej przed momentem ogłoszenia stanu oblężenia, co nastąpiło 29 lutego 1864 r.
Niewiele wiemy o późniejszych losach byłego dowódcy żuawów śmierci. Miał powrócić do ojczyzny i osiedlić się w Chambéry, gdzie został zatrudniony w przedsiębiorstwie handlowym albo założył własny sklepik. Francuz nie zapomniał o Polsce i pisał od czasu do czasu okolicznościowe artykuły prasowe dotyczące sprawy polskiej. Po raz ostatni mundur żołnierza przywdział podczas wojny francusko-pruskiej w latach 1870–1871. Brał udział w obronie oblężonego przez wojska pruskie Paryża. Ostatni bój stoczył w drugiej bitwie pod Bunzenval (19–20 stycznia 1871), gdzie zginął od pruskiej kuli. Śmierć jednego z najwaleczniejszych dowódców powstania styczniowego odnotowała także prasa polska, przytaczając jego zasługi dla sprawy polskiej.

WB

Źródła:

  1. Staszel J. – Bitwa miechowska 17 II 1863 r. w relacji pamiętnikarskiej Kazimierza Girtlera, Rocznik Biblioteki PAN w Krakowie, rok XV (1969)
  2. Lista oficerów 1 Pułku Żuawów Śmierci, Ojców 15.2.1863 Ojców, w: Historia zdjęcia dokument, za: AP Kielce
  3. CDIAL 102-1-75, lista powstańców – rękopis
  4. Powstanie1863-64.pl/postac/francois-rochebrune-1830-1871/index.htm
  5. https://pl.wikipedia.org/wiki/Fran%C3%A7ois_de_Rochebrune
  6. ttps://genealogia.okiem.pl/powstaniec-styczniowy/42856/franciszek-maksymilian-rochebrune

Strona utworzona przy wsparciu finansowym
Starostwa Powiatowego w Miechowie oraz Gminy i Miasta Miechów.

logo Miechów.pl logo Miechów.eu

Liczba odwiedzin

003755

Wykonanie LeanLAB
Przewiń do góry